Adela Schwarzer do dzis szuka swoich braci i sióstr…

Deutch
English
Svenska

Adela Schwarzer
Adela Schwarzer, 1923 - 2005.
(1940, 1946)
Updated September 2007 in English and Swedish

- widziala ich po raz ostatni
w getcie rzeszowskim wiosna roku 1942

Adela Schwarzer, obecnie zamieszkala w Szwecji, wydaje sie byc jedynym czlonkiem swej najblizszej rodziny ocalonym z Holokaustu. Przetrwala siedem nazistowskich obozów pracy przymusowej, a na ostatnim etapie – w Bergen-Belsen – znaleziono ja umierajaca na stosie martwych cial. Wazyla wtedy 23 kilogramy. Adela uwaza, ze mocne pragnienie spotkania z jej rodzina dalo jej sile do przetrwania gehenny. Jej poszu-kiwania rodzenstwa wszczete tuz po wojnie nie przyniosly rezultatu – jednak nie wypróbowano dotad wszystkich sposobów. Celem poszukiwan jest odnalezienie jakiegokolwiek sladu, jakiejkolwiek informacji o losie jej czterech sióstr i dwóch braci.

Rodzina Schwarzerów w przedwojennym Krakowie

Historia Adeli prowadzi do rzeszowskiego getta, ale rozpoczyna sie w Krakowie, gdzie urodzila sie w roku 1923 na ulicy Soltyka 13. Oboje jej rodzice byli z Cieszanowa, malego miasteczka w poblizu obecnej granicy z Ukraina, skad przeprowadzili sie do Krakowa.

Mechel Scwarzer
Malka Beila Tennenbaum Schwarzer
Mechel Schwarzer
ur. 1888
Malka Beila Tennenbaum
ur. 1890

Ojciec, Mechel Schwarzer (ur. 1888; figurujacy takze jako Mechel Schwarz w spisie ludnosci Krakowa z roku 1921) osiedlil sie w Krakowie w roku 1912, a matka, Malka Beila Tennenbaum (ur. 1890) sprowadzila sie tu w roku 1917. Prawdopodobnie przybyla wraz ze swoim ojcem Mendlem Tennenbaumem (ur. 1846).

Adela pamieta swojego dziadka Mendla, jak opowiadal historie swej ucieczki na bialym koniu z Cieszanowa. Byc moze uciekal przed buntami wobec wlascicieli ziemskich wznieconymi przez rosyjska rewolucje. Szok roku 1917 byl tak wielki, ze pózniej Mendel wciaz „uciekal na swym bialym koniu”... przez sen w nocy. Pamieta takze bardzo poboznego wujka, brata Mechela, który przyjezdzal do nich w odwiedziny do Krakowa z Grodziska Dolnego. Pilnowal, aby garnki byly odpowiednio skosze-rowane przez rozpalone do czerwonosci kamienie. W Krakowie rodzina Schwarzerów mieszkala takze na ulicy Miodowej 32 (ok. 1918–1922) i na Wielickiej 13 (?–1940). Warto zauwazyc, ze Miodo-wa stanowila granice dzielnicy zydowskiej, natomiast ulica Soltyka, znajdujaca sie blizej centrum Krakowa – na zapleczu klinik medycznych Uniwersytetu Jagiellonskiego – znaczyla krok na drodze Schwarze-rów ku asymilacji i spolecznemu awansowi. Przeprowadzka do Podgórza w latach poprzedza-jacych II wojne swiatowa mogla oznaczac zubozenie rodziny.

Byli ubodzy, ale goscinni i otwarci na potrzeby innych: na poczatku wojny spozywala z nimi posilki córka Mendla z jego poprzedniego malzenstwa, Chaja Tennenbaum, wraz synami Haskelem i Józefem. Mieszkali tutaj przez pewien czas, chociaz przestrzen zyciowa dla dwunastu osób stanowil jeden pokój z kuchnia. Nie istniejacy juz dom stal tam, gdzie dzis jest skrzyzowanie ulicy Wielickiej z Aleja Powstanców Slaskich, u podnóza fortu sw. Benedykta, tuz obok figury symbolizujacej Boga Ojca. Tesknota za góra pokryta laka, po której biegala pod domem za motylami wraz z innymi dziecmi, tkwi w jej sercu do dzis, watla struzka rozswietlajac mrok wspomnien.

Mechel Schwarzer byl kupcem i wspól-pracowal z agentem handlowym, który nazywal sie Chaim Abend i mieszkal w Rynku Glównym 11. Prowadzili sklep z meblami i antykami na ulicy Mostowej 2 na Kazimierzu (w tym samym domu Towarzystwo Nossei Massu dla wspierania wdów i sierot mialo swoja siedzibe i dom modlitwy). Ich praca polegala takze na odnawianiu starych mebli. Chaim i Mechel zatrudniali jeszcze trzy osoby: stolarza, tapicera i sprzedawczynie, która byla Gusta Schwarzer, najstarsza siostra Adeli. Mechel czesto wyjezdzal za interesami do Katowic i Jaroslawia. Chaim Abend ze swa zona Mania (oboje byli
z Jaroslawia) czesto przebywali ze Schwarzerami w domu na Wielickiej, poniewaz lubili dzieci, a nie mieli wlasnych.

Malka Beila Tennenbaum-Schwarzer byla córka Adeli Feder, trzeciej zony Mendla Tennenbauma. Mechel Schwarzer byl synem Izaka i Gitli. Mial siostre Bronie i dwóch braci o nieznanych imionach. Mendel zmarl we wrzesniu 1939 roku i zostal pochowany na cmentarzu zydowskim w Podgórzu (w roku 1942 zostal on zupelnie znisz-czony i sprofanowany przez nazistów, którzy przemienili jego teren na obóz pracy przymusowej w Plaszowie a wszystkich macew uzyli w tym celu jako materialu budowlanego).

Jesli idzie o rodziny dziadków Adeli: o jednym z braci Mechela powiadano, ze wyemi-growal do Stanów. Adela nie pamieta jego imienia, ale jesli spojrzec na zapisy w bazie danych Ellis Island, niewykluczone, ze byl nim niejaki Juda Swarccher, który (jak dowiadujemy sie z owej bazy), po opuszczeniu Krakowa przybyl ze swoja rodzina – Chana, Elka, Ester, Motel, Sosche i Laser – na statku „Finland” do Nowego Yorku w roku 1905 (portem docelowym bylo Toronto w Kanadzie).

Bronia Schwarzer (która byla swatka) poslubila niejakiego Liebermanna. Jeden z ich synów to Henryk Liebermann, malarz, który poslubil Lusie Steinfeld i osiadl z nia w Izraelu. Jeden z wnuków Mendla Tennenbauma, syn brata przyrodniego Malki Beili a kuzyn Adeli – Leibek (Leon) Erez-Tennen-baum – byl szefem duzego sklepu delikatesowego „Fromowic”. Sklep, polozony niedaleko Kazimierza, sprowadzal towary z calego swiata. W roku 1972 Leibek jeszcze zyl i mieszkal w Izraelu. Jego zona to Bina, a synowie: Gerszon i Mordechaj. Jego brat, Izak Tennenbaum, ozenil sie przed II wojna swiatowa i wyjechal do Stanów Zjednoczonych, gdzie mial fabryke czekolady (wkrótce jednak zmarl).

A oto rodzenstwo Adeli: IZAK Schwarzer (ur. 1919), GUSTA Schwarzer (ur. 1921),
HELENA Schwarzer (ur. 1925), REGINA Schwarzer (ur. 1926), SAMUEL Schwarzer (ur. 1928), AMALIA Schwarzer (ur. 1930). (Ich zdjecia zostaly umieszczone na koncu folderu.)

Izak byl mechanikiem samochodowym, Gusta sprzedawczynia w sklepie Mechela, Helena krawcowa: zawodu nauczyla sie w sredniej szkole zawodowej towarzystwa zydowskiego „Ognisko Pra-cy” (ul. Skawinska Boczna 7). Amalia urodzila sie w Szpitalu Zydowskim na ul. Skawinskiej Bocznej 8. Byla tak slaba po urodzeniu, ze lekarze powiedzieli, iz nie przezyje – a jednak kiedy Adela widziala swoja najmlodsza siostre po raz ostatni, byla ona juz nastolatka.

Adela chodzila do polskiej podstawówki – „Szkoly Ludowej” – która znajdowala sie blisko ich domu na Wielickiej. Pózniej uczyla sie zawodu w sklepie modystki (niejakiej Heli) na ulicy Florianskiej 47. Pewnego dnia w latach trzydziestych miala dostarczyc kapelusze w okolicach Uniwer-sytetu. Pamieta, jak scigala ja wtedy grupa student-tów, którzy krzyczeli za nia: „Zydzi do Palestyny! Lapac Zydówke!”


Schwarzerowie pod nazistowska okupacja w Krakowie

Wraz z nastaniem okupacji niemieckiej (która rozpoczela sie w Krakowie 6 wrzesnia 1939 roku) wobec mieszkanców zydowskich zastosowano wiele restrykcji, które miedzy innymi dotyczyly poruszania sie w okreslonych miejscach Krakowa. Sklep modystki na Florianskiej zostal zamkniety.

Kiedys przechodzac przez teren zakazany, Mechel zostal dotkliwie pobity, zabrano mu wtedy wszystkie przedmioty wartosciowe. Wkrótce, w listopadzie 1939 roku Zydzi krakowscy otrzymali – pod kara smierci - nakaz noszenia na ramieniu bialych przepasek z niebieska gwiazda Dawida.

Adela pamieta, ze wszyscy mieszkancy Krakowa musieli stac w kolejce po chleb od 4 rano przez wieksza czesc dnia. Nazisci mieli zwyczaj podchodzic z psami do kolejki, aby wyrzucic z niej Zydów. Adela sama byla wielokrotnie wyciagana przez nich z kolejki, kopana i bita kijem.

Wiele razy Adela byla zabierana do pracy przymusowej, takiej jak pranie, sprzatanie i rabanie drewna dla Schutzpolizei, która stacjonowala na ul. Robotniczej – blisko domu Schwarzerów. Pewnego razu (jeszcze pod koniec roku 1939) nazisci zatrzymali Adele w swoim obozie dluzej niz zwykle. Jej ojciec Mechel wiedzial o tym i byl tym bardzo podenerwowany - obawial sie, ze jego córka zostala zgwalcona. Mechel wszakze mial dar konwersacji – podszedl na posterunek policji, zagadnal Niemca mile i zostal wpuszczony. Tematem pogawedki stal sie podupadly interes, jaki dawniej prowadzil Niemiec w swej ojczyznie - maly sklep fotogra-ficzny. Niemiec przeprosil Mechela za przetrzy-manie Adeli w pracy i wypuscil ja.

Zima 1939 roku Mechel Schwarzer zostal zmuszony przez nazistów do wyjazdu do Rzeszowa. Jego rodzina przebywala na terenie Gminy Zydowskiej w Krakowie jeszcze w sierpniu
i wrzesniu 1940 (zachowaly sie protokoly rejestracji Adeli i Heleny z 28 sierpnia i Izaka z 8 wrzesnia, które sa przechowywane w Zydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, patrz s. 2). Swiadkowie podpisani na protokolach Adeli i Heleny to Maria Rosen mieszkajaca na ulicy Tarnowskiej 13 i Sala Tenenbaum z ulicy Kalwaryjskiej 43; swiadkiem dla Izaka byla Adela.

Nastepnego roku, na kolejnym etapie „oczyszczania starego niemieckiego miasta Krakowa” Schwarzerowie zostali wyrzuceni z domu na ulicy Wielickiej. Mogli zabrac ze soba tylko tyle, ile miescilo sie w rekach; reszta rzeczy pozostala w ich domu. Pozostal tam tez syn ich sluzacej, Anny Urbaniak - Roman. A oto wspomnienie chwili pozegnania rodzinnego domu, jakie przechowalo sie w sercu Adeli: Polscy sasiedzi kopia ich nedzne tobolki i krzycza: „Wynocha do Palestyny!”

Adela wraz z matka i siostrami zostaly zabrane niemieckim transportem do Rzeszowa i tam dolaczyly do Mechela. Pózniej Regina robila piesze wyprawy do ich krakowskiego domu, by sprowadzic ubrania i inne potrzebne rzeczy. Dzieki sluzacej Schwarzerów, Annie Urbaniak, Adela odzyskala zdjecia rodzinne po II wojnie swiatowej, które Anna przeslala jej do Szwecji…

W okupowanym Rzeszowie – do czasu likwidacji getta

W Rzeszowie rodzina zamieszkala na ulicy Galezowskiego 14 (w jednopoziomowych domach, które Niemcy pózniej kazali wyburzyc) z druga zydowska rodzina skladajaca sie z czterech osób – razem trzynascie osób w jednym pokoju z kuchnia. Rodzice Adeli zmarli w maju 1941 roku - Malka na niewydolnosc serca 27 maja, Mechel na tyfus 29 maja (por. unikalne zydowskie akty zgonu a Archiwum Panstwowym i USC w Rzeszowie). Byc moze daloby sie zidentyfikowac ich miejsce pochówku na nowym cmentarzu zydowskim na Czekaju, jako ze numery lokalizacji sa znane, ale nie mozna odnalezc mapy cmentarza. A spora czesc macew byla uzyta przez nazistów do budowy ulicy Chopina…

Dzieci zostaly przeniesione na ulice Szpitalna 1, której czesc stala sie wkrótce „mniejszym gettem” (mialo ono zostac zlikwidowane w pierwszej kolejnosci). Adela pamieta, jak okupanci niemieccy przychodzili z psami na targ w piatki. Mieli za zadanie zlapac kilku Zydów celem „oczyszczenia” miasta, ale nie mieli odwagi, by dokonac wyboru ofiar: wybór pozostawiali psom. Zyd, za którym weszyl pies, zostal zabierany na smierc.

Jak wiadomo z historii rzeszowskiego Holokaustu, nazisci zamkneli getto 10 stycznia 1942 roku; w jego murach zamieszkalo 12,5 tysiaca rzeszowskich Zydów, do których w czerwcu dolaczyla podobna liczba Zydów z okolicy. 19-letnia Adele wlaczono do grupy pracy przymusowej, która pracowala na stacji kolejowej w Rzeszowie. Praca Adeli polegala na rozladowywaniu wagonów z weglem, drewnem i piaskiem. Kopala takze rowy (prawdopodobnie dla obrony przeciwlotniczej), pomagajac pewnej wysokiej Zydówce, profesor, która nie mogla podolac tej pracy.
Wiosna 1942 roku Adela wraz ze swoja grupa zostala wyslana do pracy w obozie Biesiadka. JUZ NIGDY WIECEJ NIE ZOBACZYLA SWOICH BRACI I SIÓSTR. Jakis plomyk nadziei plonal zawsze w jej sercu, poniewaz kobiety przywiezione
z Rzeszowa do pracy w obozie w Czestochowie powiedzialy jej, ze widzialy, jak jej najmlodsza siostra Amalia ukryla sie przed Niemcami w smietniku w czasie deportacji.

To, co wydarzylo sie w Rzeszowie w ciagu nastepnych miesiecy, jest punktem kulminacyjnym tej historii, poniewaz wtedy prawdopodobnie rozstrzygnely sie nie znane nam losy rodzenstwa Schwarzer.

Rózne zródla podaja rozne liczby oraz miejsca eksterminacji. Ponizej przedstawiono dane, które zgadzaja sie ze wszystkimi zródlami. Zydzi rzeszowscy oraz ci, których przywieziono do rzeszowskiego getta z okolic, zostali wymordowani po kilku deportacjach, które rozpoczely sie w lipcu 1942 roku (6-7 lipca - tzw. mniejsze czyli polud-niowe getto; w czwartek 10 lipca; w poniedzialek 14 lipca - ulica Kopernika, ulica Tannenbauma, ludzie starsi oraz pacjenci szpitala zydowskiego; w piatek 19 lipca).

Wszystkich deportowanych za kazdym razem prowadzono pieszo do stacji kolejowej w Staroniwie. Stad wysylano ich pociagiem do dwóch miejsc: byli mordowani w obozie zaglady w Belzcu lub w lesie pod Glogowem Malopolskim (niektóre zródla mówia o lesie w Rudnej).

Szacowana liczba Zydów rzeszowskich zamordowanych w Belzcu w akcji lipcowej wynosi 14 000. W swym niezwyklym dzienniku Stanislaw Kotula podaje, ze Las Glogowski byl miejscem eksterminacji glownie starszych i schorowanych Zydów. Liczba, o jakiej mówi sie w tym przypadku, waha sie od 2 do 6 tysiecy. 7 sierpnia pozostale kobiety i dzieci zgromadzono podstepem i wyslano do Pelkini a pózniej do Belzca (ponad 1000 osób).

15 listopada 1942 roku 2000 Zydów stracilo zycie po deportowaniu z getta rzeszowskiego do Belzca. Ok. 3000 Zydów pozostalo w getcie, które teraz zostalo podzielone na getto A - na wschód od ulicy Baldachowskiej, z robotnikami przymusowymi - i getto B, na zachód od ulicy Baldachowskiej, nazwane przez mieszkanców schmeltzgetto („topniejace getto”) – tzn. getto dla Zydów przeznaczonych na smierc. Ci Zydzi zostali wszyscy przewiezieni do obozu w Brzezince i zgineli w komorach gazowych we wrzesniu 1943. W czasie od wrzesnia 1943 i lipca 1944 wiezniowie pracy przymusowej z getta rzeszowskiego byli takze wysylani do obozu w Oswiecimiu, niektórym z nich udalo sie uciec i ukryc do czasu wyzwolenia, kilku przezylo obóz w Oswiecimiu. Pewna grupe po wywiezieniu do obozu pracy przymusowej w Szebniach we wrzesniu 1943 rozstrzelano w lasach w Dobrucowej.

Znajomosc historii pozwala na hipoteze, ze najstarsi sposród rodzenstwa mogli trafic do pracy przymusowej, tak jak Adela, co dawalo wieksza szanse na przezycie. Zwlaszcza w ostatniej grupie z getta A zdarzyly sie udane ucieczki. Mozliwe, ze któres z dzieci ucieklo badz ukrylo sie – swiat slyszal juz wiele takich cudownych historii...

Czy Izak, Gusta, Helena, Regina i najmlodsi, Samuel (który w roku 1942 mial lat 14) oraz Amalia (która wtedy miala lat 12) – mogli miec wiecej szczescia anizeli 6 milionów Zydów wymordowa-nych w czasie Zaglady?

Relacja Adeli Schwarzer na temat jej pracy w nazistowskich obozach pracy przymusowej

W obozie w Biesiadce Adela byla jednym z wiezniów, którym polecono scinac drzewa. Adela wspomina: „Moim przelozonym byl niski gruby Niemiec, ubrany zawsze w cywilne ubranie i maly zielony kapelusz z piórkiem na glowie. Kiedy przybylismy do obozu, zobaczylismy, ze jest tam cala masa robactwa. Wkrótce cale nasze ciala byly pokryte robakami. Aby przezyc, musielismy jesc cos w rodzaju zupy ziemniaczanej, w której bylo duzo piasku. Pilnowali nas volksdeutsche, Polak
i Ukrainiec. Kiedy usilowalismy rozprostowac plecy, bito nas kijem. Kiedy raz zemdlalam, musialam lezec na ziemi, dopóki sama nie odzyskalam przytomnosci. Nikomu nie bylo wolno mi pomóc. Wiele razy widzialam, jak chorzy byli zmuszeni do kopania wlasnych grobów, zanim ich zastrzelono...”

Od lutego 1943 Adela przebywala w obozie pracy przymusowej w Hucie Komorowkiej. „Tutaj takze musialam scinac lasy. Nie mialam odpowiedniego ubrania, wiec moje rece byly przemarzniete. Zylismy dzieki odpadom ze smiet-nika, skórkom od ziemniaków itp. Baraki byly pelne robactwa – cierpielismy od tego dzien i noc, walka z robakami byly naprawde wyczerpujaca. Nie bylo prycz – spalismy na bardzo zimnej podlodze. Zachorowalam na tyfus. Bylam wciaz jeszcze chora, kiedy zmuszono mnie do ciezkiej pracy fizycznej jak zwykle. Jedzenie bylo fatalne. Nocami musielismy wystawac godzinami na bacznosc na zewnatrz baraków. Kapo grozil wtedy, ze nas zastrzeli lub odesle z powrotem (do getta). Bil nas swoim rewolwerem..”

Potem Adela byla wyslana do obozu w Plaszowie. Wiezniowie nosili ponumerowane uniformy. Ich praca polegala na przyszywaniu guzików do mundurów hitlerowskich. Nastepnym obozem – od pazdziernika 1943 - byla Skarzysko-Kamienna, gdzie wiezniowie musieli pracowac w fabryce amunicji. Adela byla zmuszona do pracy z wiertarka na zmianie 12-godzinnej. Praca byla bardzo wyczerpujaca i z tego powodu zdarzylo sie raz, ze Adela zasnela przy maszynie. Obudzila ja volksdeutschka, wylewajac na nia wiadro wody. Dostawali jedzenie tylko raz dziennie i w czasie posilku musieli stac przy maszynach. W czasie wykonywania tej pracy Adela zostala ciezko zraniona przez wiertarke. Musiala zostac zoperowana; w wyniku calego zdarzenia wywiazala sie infekcja krwi. Rana nie zostala zaszyta po operacji, skutkiem czego palec do dzisiaj jest czesciowo niesprawny.

Od sierpnia 1944 roku Adela pracowala w Czestochowie, w kolejnej fabryce amunicji. Szefem jej zmiany byl Niemiec, niejaki Winter. Byla bita wielokrotnie. „Bito mnie nawet z powodu dole-gliwosci zoladkowych i wychodzenia do latryny. Pewnego razu zepsula sie maszyna, przy której pracowalam. Wzieto mnie do straznika – pan Winter byl tam równiez. Polozyli mnie na stole i Winter rozkazal chlostac mnie, dopóki cialo nie bylo cale sine. Kiedy molestowanie dobieglo konca, zmuszono mnie do tego, abym poszla podziekowac Winterowi, ze byl dla mnie uprzejmy i nie kazal chlostac mnie dluzej.”

W czasie pobytu w obozie w Czestochowie Adela próbowala ucieczki. Zdolala wydostac sie poza teren obozu i dotrzec do wiejskiego domostwa. Kupila od tam chleb za zloty pierscionek, który miala zaszyty w swojej sukience na podobna okolicznosc. Ale… wrócila do obozu i podzielila chleb z towarzyszkami. Nie wiedzialaby, jak przetrwac na zewnatrz…

W koncu, w styczniu 1945 roku (kiedy Armia Czerwona byla juz blisko), Adela znalazla sie w ostatnim obozie - Bergen-Belsen. „Najpierw wyslano nas do Buchenwaldu wagonami towarowymi – bez okien, bez toalety, bez jedzenia. Trwalo to kilka dni. Kiedy dotarlismy do Buchenwaldu, bylismy w naprawde zlym stanie. Tu przesadzono nas do innego pociagu i wyslano do Bergen-Belsen. Po przybyciu tam musielismy przez wiele godzin stac w kolejce do przegladu. W obozie bylo niewiele do jedzenia, a w ostatnim okresie prawie nie bylo wody. Zostalam na krótko wzieta do wyrebu lasu. Jesli nie wykonywalismy naszej pracy zgodnie z oczekiwaniami, bylismy bici.”

Po wyzwoleniu – cudowne ocalenie i nie konczace sie poszukiwanie

„Kiedy w kwietniu 1945 zostalismy wyzwoleni przez aliantów, bylam w tak zlym stanie, ze nie wiedzialam, co sie naokolo mnie dzieje.” Istotnie, Adela lezala na stosie martwych cial. Zawdziecza zycie swej zydowskiej wspól-wiezniarce Betty (obecnie po mezu: Goldberg, zamieszkala w Izraelu), która powiedziala o niej zolnierzom brytyjskim. Adele zabrano do Szpitala Generalnego 81 BR. Kiedy poczula sie lepiej, Szwedzki Czerwony Krzyz sprowadzil ja z centrum tranzytowego w Lubece w Niemczech do Szwecji („bialymi autobusami” – inicjatywa czlonka rodziny królewskiej, Folka Bernadotte’a) na statku „Ronnkaer” 16 lipca 1945 roku.

Nastepnego dnia Adela dotarla do Malmö. Tam z powodu ogromnego oslabienia zatrzymano ja w szpitalu na cztery tygodnie. Pózniej cala grupe ocalonych z Bergen-Belsen przekazano do miejscowosci Baggå w charakterze rekonwa-lescentów. Z gleboka wdziecznoscia przyjeli oni oferte pracy w ASEA (obecnie ABB) w Västerås.

Od tamtego czasu Adela Schwarzer poszukuje swych braci i sióstr – jak dotad bez powodzenia, ale z „nadzieja, która umiera ostatnia”… Pamiec o rodzenstwie dawala jej oparcie w najstraszniejszych chwilach tej historii i powraca do niej nieustannie, dniami i nocami. To Izak, Gusta, Helena, Regina, Samuel i Amalia Schwarzer (patrz zdjecie rodzenstwa Schwarzer ponizej).

Izak Schwarzer Helena Schwarzer
Izak Schwarzer
ur. 1919
Gusta Schwarzer
ur. 1921
Helena Schwarzer
ur. 1925
     
Regina Schwarzer Samuel Schwarzer Amalia Schwarzer
Regina Schwarzer
ur. 1926
Samuel Schwarzer
ur. 1928
Amalia Schwarzer
ur. 1930

Nigdy nie przestaniemy – my, szwedzka i polska rodzina Adeli Schwarzer - szukac sladów tych Zaginionych, jakiejkolwiek informacji o ich losie.

Napisala Violetta Reder na podstawie wspomnien Adeli Schwarzer zapisanych przez jej meza Göste i syna Jana oraz wlasnych rozmów z Adela.

Bedziemy wdzieczni za kontakt. adelaschwarzer@hotmail.com

Zródla:
1. BIEBERSTEIN Aleksander, Zaglada Zydów w Krakowie. Kraków 1985.
2. DUDA Eugeniusz, The Jews of Kraków, Kraków 1999.
3. KOTULA Stanislaw, Losy Zydów rzeszowskich 1939-1944. Kronika tamtych dni. Rzeszów 1999.
4. OSTER Moshe, Gehinom znaczy pieklo. Kraków 2005.
5. PIECH Stanislaw, W cieniu Kosciolów i synagog. Zycie religijne miedzywojennego Krakowa 1918-1939. Kraków 1999.
6. POTOCKI Andrzej, Zydzi
w Podkarpackiem. Rzeszów 2004.
7. Encyclopedia of the Holocaust, New York 1990 after: www.motl.wiesenthal.com